Wydawnictwo bajek dla dzieci "PROMYK"

Logo małe Wydawnictwa Promyk Wydawnictwo Promyk Mirosława Woźna

Logo Bajki Wierszyki
Logo Przegląd twórczości
Logo Kontakt
Logo Sprzedaż bajek
Logo Woźna Mirosława
Logo Blog

okładka bajki Kłopoty dużego psa

Kłopoty dużego psa

Za moim płotem dwa lata służy
Piesek kosmaty i baaardzo duży!
Dawniej nie szczekał i żył w rozterce,
Bo miał naprawdę gołębie serce,

Lecz pan wyrażał się o nim źle.
Mówił:
     "Żałuję! Zawiodłeś mnie!
Miałeś być groźny i budzić lęk!
A niech cię licho - bodajbyś pękł!"

Zwierzęta z niego się śmiały potem.

Gdy piękna suczka stała za płotem,
Piesek próbował odpędzić smutki
I szczeknąć słodko dla niej dwie nutki...
Coś zaskrzypiało sąsiadce w uchu!
No cóż, nie wyszło... On nie miał słuchu.

Chociaż go później przedrzeźniał kot -
Cierpiał w milczeniu - dzielił ich płot.

I przez tę siatkę oglądał w kratkę:
Kota i niebo i tę sąsiadkę.
To dla niej piękne wyrywał kwiatki
I tak niechcąco niszczył rabatki.

Pan nagle krzyknął:
     "Oj, pożałujesz!
Nie szczekasz, domu mi nie pilnujesz!
Mógłbym cię sprzedać, uwiązać, lecz
Wynoś się z domu - idź sobie precz!"
Serduszko mocno zaczęło bić...
Co teraz będzie, jak dalej żyć?

Wciąż słyszał słowa:
     "Wynocha stąd!"
Spojrzał na każdy znajomy kąt
I na sąsiadkę ostatni raz
I cicho szepnął:
     "Na mnie już czas..."
Potem do furtki podszedł powoli -
Jest niepotrzebny - to bardzo boli...

Lecz zostać dłużej tu nie wypada.
Cóż to? Do domu ktoś się zakrada?!
Jest bardzo zwinny, nie czuje strachu -
Już płot przeskoczył i jest na dachu!
Na psa uwagi wcale nie zwraca -
Tak go złodziejska zajęła praca.

A pan w tym czasie spokojnie spał,
Więc piesek ryknął potężne: "chałłł!"
Przląkł się złodziej groźnego zwierza.
Płacze, uciekać sam nie zamierza.

Wisi na rynnie i w okno stuka,
Bo rozpaczliwie ratunku szuka.
Gdy go złapali, to był szczęśliwy,
Że wyszedł z tego cały i żywy.
Wszystko zmieniło się od tej pory,
Piesek odbiera, jak król, honory

I nikt z nim więcej nie chce się rozstać,
On tutaj może na zawsze zostać.
I patrzeć w stronę pięknej sąsiadki,
Wzdychać, wyrywać z rabatek kwiatki,
A pan przechadza się z nim wśród drzew -
Wie, że go będzie bronił, jak lew.


Webmaster: twozny@promyk.poznan.pl
Ostatnia modyfikacja: 2012-06-05
(C) P.W. "PROMYK" Wszelkie prawa zastrzeżone.